sobota, 16 listopada 2013

Przyjaźń się z tego nie szykuje...

Dziś też o przyjaźni. Nieco innej.
A zapowiadało się tak pięknie. Leon - istota iście stadna. Uwielbia być noszony, głaskany, dopieszczany i karmiony. Prawie jak Kubuś. I chyba w tym cały problem.
Od kiedy pojawił się w domu Bunio zauważyliśmy, że z Leonem jest coś nie tak. Dzień po powrocie ze szpitala Leon zachorował, gdzie skończyło się dokarmianiem ze strzykawki. 
Leżał osowiały, bez życia.
Nie przypuszczaliśmy, że jest to związane z pojawieniem się nowej osoby w domu. 
Leon ewidentnie od tego czasu zmienił się. Z pokojowo do świata nastawionej świnki zmienił się w małego dzikusa, gdzie bez kija nie podchodź.
Nigdy bym nie przypuszczała, że tak małe stworzenie potrafi być zazdrosne i cierpieć z powodu pojawienia się na horyzoncie "konkurenta".
Oj miejmy nadzieję, że ta przyjaźń jednak kiedyś rozkwitnie:) Choć na dobrą sprawę, podgryzanie skarpetek Buniowi i "zasadzenie mu kopa" w ripoście nie wydaje mi się, że są tego przejawem :)



 A jak Wasze zwierzaki zareagowały na pojawienie się w domu nowego osobnika ? 
Oj mam nadzieję, ze lepiej:)


21 komentarzy:

  1. Oj miejmy nadzieję, że Leon i Bunio się jeszcze polubią :)
    Ja na szczęście nie miałam żadnego zwierzaczka, kiedy Miś wrócił ze mną ze szpitala do domu i teraz również go nie mam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się że moja Kotka też nie będzie zachwycona pojawieniem się naszego Synka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niestety nikt nie lubi konkurencji przy dopieszczaniu :)

      Usuń
  3. U nas na samym początku było kiepsko. Kociak chował się, uciekał. Widać było, że czuję się odtrącony, ale czas unormował wszystko i dziś jest już dobrze choć sam z siebie prawie wcale nie podchodzi do Lili.
    Jak położę Małą na łóżku w sypialni to kotek przyjdzie i położy się, ale na drugim końcu :)
    Myślę jednak, że w przyszłości będzie coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze lepiej w tą stronę, niżeli miałby przejść na ścieżkę wojenną :)

      Usuń
  4. mój psiak zakochał się od pierwszego wejrzenia w Kubusiu, jest jego największym przyjacielem i nie odstępuje go na krok, jest pocieczycielem, zabawiaczek lekarstwem na ból i płacz:) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego w przyszłości chcemy mieć koniecznie psiaka:)

      Usuń
  5. Nasza Lilka - spaniel początkowo niechętnie spoglądała na Zosię, ale ostatnio widzę ocieplenie w relacjach :) Pozdrawiamy i zaczynamy obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. my co prawda nie mamy zwierząt w domu, ale mój brat ma psa, który był zazdrosny o małą, koty ciotek uciekały na widok niemowlaka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie czeka nas starcie z psem dziadków Bunia. Dodam, że okropny zazdrośnik jest. Miejmy nadzieję, że będzie to pokojowe starcie :)

      Usuń
  7. Nasza Lejdi schitzu od samego początku zaakceptowała Polę w domu :)
    Chociaż mieliśmy duże wątpliwości . ;/
    Teraz gdy Polka ma już 10 miesięcy , Ledji jest dla niej jak koleżanka :)

    Przy okazji zapraszam na mała rozdawajkę :)
    http://mamalolipoli.blogspot.com/2013/11/rozdawajka-zapraszam-do-zabawy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość od pierwszego wejrzenia, fajnie :)

      Usuń
  8. My jeszcze nie mamy zwierzaka w domu, ale w planach jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zwierzątko w domu to podstawa :)

      Usuń
  9. Początki zawsze są ciężkie, ale mam nadzieję, że chłopaki się polubią. Leon jest po prostu zazdrosny i nie ma mu się co dziwić, każdy zwierzak na swój sposób przeżywa pojawienie się nowego członka rodziny. Strasznie się boję jak mój psiak zareaguje na Maleństwo, to dopiero się okaże za 3 miesiące.

    http://dziennik-mamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy mają chyba wyjątkowy dar do adaptacji w nowym otoczeniu:)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, ale psy też bywają zazdrosne, a nasz wyjątkowo lubi zwracać na siebie uwagę wszystkich domowników i gości, także ciężko mu będzie pogodzić się z konkurencją ;) która mniejsza od niego będzie tylko pod względem wagi ;)

      Usuń
  10. Oby się Leon przekonał do nowego domownika. Po zdjęciu nie widać między nimi nienawiści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pozory:) Leon wyjątkowo drażliwy, Bunio natomiast absolutnie obojętny na zaczepki :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...