piątek, 27 grudnia 2013

Skarby dzieciństwa

Święta u nas jak u większości obfitowały w spotkania rodzinne przy suto zastawionych stołach. 
Niemniej nie o prezentach i wspomnieniach ostatnich dni dziś chciałam napomknąć. Z uwagi na kiełkującą od niedawna potrzebę kolekcjonowania książek dla naszego potomka, postanowiłam podczas wizyty w domu rodzinnym wyszperać w swoich starych gratach książki mojego dzieciństwa. Poszukiwania okazały się owocne :) Wśród solidnie zakurzonych lektur, pożółkłych kolorowanek i kalendarzy znalazłam kilka starych bajek, które czytał mi tata do poduchy. Największą perełką okazało się pięknie ilustrowane wydanie z 1952r. "Konika Garbuska" Piotra Jerszowa, które mój tata dostał jeszcze jako mały chłopiec. Wprawdzie z uwagi na stan techniczny bez wizyty u introligatora się nie obejdzie, niemniej teraz trafia w ręce najmłodszego w rodzinie :) 



A tu inne pozycje mojej dziecięcej biblioteczki

K. Rostworowska Morawska "Baśń o czarnym chlebie"

A. Puszkin "Bajka o carze Sałtanie ...
J. Ch. Andersen "Baśnie"

A czy u Was też uchowały się jakieś książkowe wydania bajek z waszego dzieciństwa ? :)




13 komentarzy:

  1. Mnóstwo! I też zamiaruję o nich pisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekamy z niecierpliwością! :)

      Usuń
  2. cudowny egzemplarz:) ja tez szperałam swego czasu NA STRYCHU poszukując różnych skarbów. Znalazłam, nie tylko te książkowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ciekawość nas zżera cóż to za skarby :)

      Usuń
  3. Aż wstyd się przyznać, ale dopiero dzięki temu wpisowi dowiedziałam się, czym zajmuje się introligator!
    Nie mam tak zacnych okazów, ale ostatnio znalazłam swoją książeczkę z czasów przedszkolnych i od razu odłożyłam do naszej małej biblioteczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz nam, że możemy się powstydzić razem :) my dowiedzieliśmy się o tym zacnym zawodzie dopiero przy oprawie naszych prac magisterskich :)

      Usuń
  4. ja żałuję niermiernie, że nic się nie zachowało, choć zmobilizowałaś mnie do mocniejszego podpytania rodziny:) świetne egzemplarze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto podpytać:) dziękujemy! :)

      Usuń
  5. Ale macie cudenka ksiazkowe :)
    http://fabrykapomponika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog ;)
    Bardzo fajne książki,
    na pewno zajrzę jeszcze nie raz.
    pozdrawiam i zapraszam :
    www.coraz-wiekszy-brzuszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, jakie skarby! U mnie niestety zachowały się tylko trzy czy cztery książki z mojego dzieciństwa. Resztę zabrały moje siostry lub zniszczyły ich pociechy... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy lub cztery zawsze coś:) na pewno wyjątkowe egzemplarze:-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...