piątek, 11 kwietnia 2014

Pierwsze podróże

Sami dobrze wiecie, że opieka nad małym dzieckiem wymaga sporo wysiłku. Zarówno fizycznego, jak i psychicznego. My musieliśmy naładować trochę baterii, aby codzienność przyjmować z jeszcze większą energią i zapałem :)
Na pierwszą podróż wybraliśmy pobliski Beskid Śląski. Chcieliśmy wypróbować możliwości adaptacyjne w obcym terenie naszego Bunia przed większymi wojażami. 
Pogoda już od samego wyjazdu rozpieszczała nas szalenie, co nie wątpię odbiło się na pozytywnym nastawieniu całej naszej trójki. Przez cały poniedziałek zapomnieliśmy, że mamy intensywnie ząbkujące dziecko :)


Najważniejszy urlopowicz hotelowe łóżko musiał osobiście sprawdzić. 




Buniowe podrywanie pań z recepcji okazało się dla niego owocne :)


 Niemniej boską pogodę trzeba było wykorzystać, toteż szybko wybraliśmy się w plener.


A i jedzonko trzeba było zaliczyć w bardziej sprzyjających warunkach. 


Kochamy wiosnę!






Nie było możliwości...w końcu Jegomość odpadł. 


 Powroty do hotelu bywają...dziwne. Niby stopy te same ale jakoś łóżeczko ciut obce.


Lepiej przenieść się na wyrko rodziców.


Hotel obfitował w mnóstwo udogodnień dla dzieci. Jednym z nich był basen z brodzikiem dla maluszków, z dodatkowo podgrzewaną wodą. Korzystaliśmy calutki pobyt, oswajając szanowną młodzież z wodą na dużą skalę. Wielkiej euforii nie było, ale jak to się mówi 'pierwsze koty za płoty'.





Kolejny poranek przyniósł nam równie piękną pogodę oraz niespodziankę w postaci...kolejnego ząbka!


Kolejny pogodny dzień, który staraliśmy się wykorzystać w terenie. Gdy nie zwiedzaliśmy okolic to i tak w najlepsze staraliśmy się wybawić. A i debiut Bunia w dokumentowaniu zaliczony :)



  Środa już nie rozpieszczała nas pogodą, zatem postanowiliśmy wracać do domu. Niestety humor Młodego był wprost proporcjonalny do warunków atmosferycznych.  


Podsumowując, pierwszy dłuższy wypad Bunia tym bardziej przy tak ekstremalnych warunkach (czyt. wyżynający się ząb) uważamy za bardzo udany. Już nie potrafimy się doczekać kolejnych, miejmy nadzieję dalszych podróży, tym bardziej, że dziś odebraliśmy to Buniowe cacko :)




23 komentarze:

  1. Przeczytałam, oglądnęłam zdjęcia i zazdroszczę tak udanego pobytu! :) Bunio jak zawsze boski. I co to za hotel z basenem dla maluchów? Bo jeszcze zmienię moje plany wakacyjne.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hotel Diament w Ustroniu :)

      polecamy

      Usuń
  2. Super sprawa! A za którą granicę się wybieracie? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze sami nie wiemy :) jakoś wciąż nie potrafimy się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja mega czekam na Wasze zagraniczne wojaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieję, że będą tak samo udane jak ten wypad powiedzmy sobie szczerze praktycznie 'za miedzę' :)

      Usuń
  5. Zazdroszczę Wam przeogromnie tego wypadu! Sama nie mogę doczekać się takiego okresu gdzie będziemy mogli pokazać maleństwu troszeczkę świata... Pięknie spisał się jako wczasowicz a i widać podryw ma dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz, że lada dzień wyruszycie na podbój świata :)
      My żałujemy, że dopiero teraz :)

      Usuń
  6. super wypoczynek, Bunio słodki i te jego stojące włoski! No powtarzam się, ale są mega:) a przez Wasz tak udany wypad już nie mogę się doczekać wakacji! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też już kolejnego wypadu nie potrafimy się doczekać :)

      Usuń
  7. Super :)
    Jak najwięcej takich wypadów!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaję mi się, że takie dzieciaczki szybko się klimatyzują byle by rodzice byli blisko. Maks "przeprowadzkę" z No do Pl i odwrotnie zniósł bardzo dobrze, a miał 5 miesięcy, a jak wracaliśmy 7.
    Zazdroszczę wiosny i ciepła. Mam nadzieję, że i do nas w końcu zawita na całego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się z tym zgadzam.Jeśli dziecko czuje i widzi, że rodzic jest szczęśliwy i zrelaksowany to ta atmosfera mu się na pewno udziela :)

      Usuń
  9. super, super, super. ale zazdroszczę tego wspólnego basenu. my przez choroby Julka musieliśmy się wstrzymać. Mam nadzieję, że jeszcze trochę i będziemy mogli zaliczyć 1 kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basen super sprawa! Na pewno lada dzień wyskoczycie na wodne wyprawy :)

      Usuń
  10. podróże z dziećmi potrafią być mega wyzwaniem! ale Wam wyjazd się udał co widać po pięknych zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie był to daleki kierunek ale owszem udany wypad :)

      Usuń
  11. Cudownie, zazdroszczę wypadziku!!!:) A bunio jaka fryzurka na pierwszym zdjęciu- boska!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jakoś wymyka się ten włos czasami spod kontroli :)

      Usuń
  12. Ale relacja fantastyczna, miło sie czytało i ogladało Bunia ;)
    Beskidy mam na wyciągnięcie ręki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, że blisko :) Przejeżdżaliśmy przez Skoczów :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...