poniedziałek, 28 kwietnia 2014

17/52

17/52
Bezspornie, mało skromnie.


Bodziaki z Tesco i flamaster do tkanin a jak mama potrafi ego męskie poprawić ;)



26 komentarzy:

  1. Jak ja uwielbiam takie grubiutkie nóżki do schrupania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale za to konkrentnie! Mały dorobił się już własnych osobistych bodów :D świetna sprawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! I to dorobił sie rękoma mamy;)

      Usuń
    2. Wiele mamie jeszcze będzie zawdzięczał :)

      Usuń
  3. Ale ma fajne sadelko na nozkach, uroczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie musze każdy ich milimetr wycałowac zanim młody zacznie człapać na nóżkach i spali te słodkie fałdeczki;)

      Usuń
  4. A jak ten napis wyczarowalas? Jaka to czcionka? :)

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odręcznie napisałam, także czcionka taka Agnieszkowa :)

      Usuń
    2. Artystką jesteś? Pięknie to wyszło!

      Usuń
    3. A skądże! Marny ze mnie artysta ale przy małym człowieku trzeba sobie jakoś radzić bo całkiem spustoszy nasze portfele ;)

      Usuń
    4. ...i oczywiście dziekuje:) bardzo mi miło się zrobiło :)

      Usuń
  5. A gdzie kupiłaś flamaster? ;D Też muszę kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro ;) 6 kolorów w opakowaniu. Na pudełku pisze carioca :)

      Usuń
  6. No piękny po prostu ;D
    A bodziaki super !!! (gdzie flamaster kupiony?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro:) ale widziałam tez do kupienia czarny w kapahlu

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości nie są takie równe, ale zważywszy, że robiłam body w pośpiechu tuż przed kąpielą Młodego to musze przyznać, że i tak jest 'równo';)

      Usuń
  8. ale suuuper, muszę kupić te flamastry!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...